"Nie można mieć nadziei na skierowanie świata ku lepszym drogom, o ile się jednostek nie skieruje ku lepszemu"                                                                                                      Maria Skłodowska -Curie

 

Maria Skłodowska – Curie przyszła na świat dnia 7 XI 1867 w Warszawie przy ulicy Freta 16. Była najmłodszym dzieckiem Władysława Skłodowskiego który pracował w Warszawie w gimnazjach pełniąc funkcje nauczyciela matematyki oraz fizyki oraz Marii Bronisławy Boguckiej przełożonej pensji dla dziewczyn przy ulicy Freta 16 w Warszawie. Prócz Marii, w rodzinie dorastało jeszcze jej rodzeństwo: Zofia, która zmarła podczas epidemii tyfusu w roku 1876 mając 14 lat, Józef, który w późniejszym czasie został doktorem medycyny oraz ordynatorem szpitala Dzieciątka Jezus w Warszawie, Bronisława - z czasem doktor medycyny i długoletnia kierowniczka założonego wspólnie z mężem, doktorem Kazimierzem Dłuskim, sanatorium dla gruźlików w Zakopanym.

Po ukończeniu gimnazjum uczyła się przez pewien czas samodzielnie, po czym wyjechała na studia do Paryża – które umożliwiła Marii jej siostra Bronisława. Uzyskała tam licencjat nauk fizycznych i matematycznych. Gdy ukończyła studia, wróciła do kraju. Jednak po kilku miesiącach, nie mogąc pracować naukowo, wróciła do Paryża. Tam też poznała Piotra Curie młodego profesora fizyki w Szkole Przemysłowej Fizyki i Chemii w Paryżu. W 1895 roku zawarli związek małżeński. Odtąd pracowali razem. Dwa lata po ślubie przyszła na świat ich pierwsza córka – Irena, późniejsza laureatka NAGRODY Nobla.

Jesienią 1897 r. Maria Skłodowska - Curie rozpoczęła pracę doświadczalną, która miała być jej pracą doktorską. Tematem było zbadanie niewidzialnych dotąd promieni wysyłanych przez sole pierwiastka – uranu. Jej mąż, zainteresowany przypuszczeniami żony, że istnieje jeszcze jeden nie odkryty dotąd pierwiastek, porzucił swoje prace nad kryształami i pomagał żonie szukać nieodkrytego pierwiastka. Mając za sobą ciężką 3-letnią pracę w bardzo ciężkich warunkach laboratoryjnych(Maria i Piotr pracowali w nieocieplanej stodole przekształconej w laboratorium) udało im się odkryć nowy pierwiastek 400 razy silniejszy od tlenku uranu. W lipcu 1898 ogłosili  odkrycie pierwiastka chemicznego. Został on nazwanypolonem – na cześć Polski – ojczystego kraju Marii Curie-Skłodowskiej. W tym wydarzeniu widać patriotyzm naszej rodaczki oraz oddanie ojczyźnie.

Maria mówiła: „Człowiek nigdy nie ogląda się na to, co zrobione, ale na to patrzy, co ma przed sobą do zrobienia" Małżonkowie więc nie spoczęli na laurach, lecz przez następne lata mozolnie pracowali nad wydzieleniem czystego radu z rudy. Sprowadzili w tym celu osiem ton smółki uranowej, prowadzili tysiące doświadczeń. W 1903 roku otrzymali decygram czystego chlorku radu. W grudniu 1898 r. Maria i Piotr oświadczyli paryskiej Akademii Umiejętności wykrycie kolejnego nieznanego pierwiastka chemicznego – radu. Pierwiastek ten jest podobnie jak polon, silnie promieniotwórczy i również znajduje się w rudzie uranowej, posiada jednak całkowicie inne właściwości chemiczne – podobne do baru.

Lato 1899 rodzina Curie spędziła w Polsce – w Zakopanym. W 1903 Maria otrzymała doktorat. W tym samym roku wraz w małżonkiem oraz Becquerelem otrzymałanagrodę Nobla za odkrycie zjawiska promieniotwórczości pierwiastków chemicznych w dziedzinie fizyki. Rok po otrzymaniu NAGRODY Nobla przychodzi na świat ich druga córeczka – Ewa.

W nieszczęśliwym wypadku Piotr Curie ponosi śmierć dnia 19 kwietnia 1906 roku. Miał wtedy 47 lat.
W roku 1911 Maria dostaje ponownie nagrodę Nobla tym razem w dziedziniechemii za wyodrębnienie w stanie czystym preparatów radu oraz radu w stanie metalicznym. Jak dotąd Maria Curie jest jedynym polskim przedstawicielem laureatów w dziedzinie fizyki.

W początkowej fazie I wojny światowej Curie-Skłodowska odłożyła swoje prace, wywiozła rad i ukryła w kasie pancernej w banku, sama poświęciła się ratowaniu życia ludzkiego. Wraz z córką Ireną zorganizowała ponad dwieście sal rentgenowskich do obsługi szpitali frontowych, dwadzieścia samochodów zamieniła w jeżdżące sale rentgenowskie.

Po wojnie, w celu rozwinięcia badań nad promieniotwórczością, dążyła do rozbudowania Instytutu Radowego i wykształcenia kadry specjalistów. Po zakończeniu wojny w 1924 roku odwiedziła Polskę, ale obowiązki nie pozwoliły jej długo zostać w ojczyźnie. W tym też roku Maria Skłodowska - Curie powiedziała:"Moim najgorętszym życzeniem jest powstanie Instytutu Radowego w Warszawie". I w 1932 roku powstał z inicjatywy Skłodowskiej - Curie Instytut Radowy w Warszawie. Wzięła udział w jego otwarciu ofiarując instytutowi 1 gram radu dla potrzeb leczniczych, a pieniądze na cenny dar o wartości około 80.000$ zebrała wśród kobiet z amerykańskiej Polonii. Instytut do II wojny światowej prowadził zarówno działalność leczniczą, jak i naukową.

Maria Skłodowska pracowała w ciągu 40 lat jako profesor Sorbony - Uniwersytetu Paryskiego. Stanowisko to przejęła bo tragicznie zmarłym mężu. W uznaniu zasług naukowych została przyjęta w poczet członków wielu akademii nauk różnych krajów;
liczne uczelnie nadały jej honorowe doktoraty, była członkiem przeszło 100 stowarzyszeń naukowych.

Dnia 4 lipca 1934 roku o godzinie czwartej rano wielka polska uczona w dziedzinie fizyki i chemii zakończyła swój żywot. Śmierć była spowodowana chorobą krwi związanej z radem. Marię Skłodowską - Curie pochowano cicho obok męża w Sceaux. Żyła 67 lat. Zostawiła po sobie przeszło 80 prac oraz dwa dzieła naukowe poświęcone promieniotwórczości.

Przyglądając się życiorysowi Marii Skłodowskiej - Curie widzimy, że życie nawet tak wybitnych jednostek jak ona, przesycone jest wielkim bólem, rozterkami, czasami wręcz beznadziejnością. Mawiała: "Niech każdy z nas, jak jedwabnik, tka swój kokon i nie żąda wyjaśnień, po co i na co..." Tak też w istocie postępowała poświęcając się promieniotwórczości. Jeśli wytrwale, mimo niepowodzeń dąży się do obranego celu, osiągnie się go.

Patronka szkoły jest osobą godną naśladowania w swej wytrwałości, patriotyzmie oraz

chęci osiągnięcia sukcesu.